Archiwa

dżizuskrajst

Krzysztof Wielicki podjął decyzję o zakończeniu wyprawy. Ostatnie wydarzenia pokazały, że tylko on i Denis Urubko zdolni są zaatakować szczyt. Zdaniem kierownika ekspedycji próba wejścia na K2 w tej chwili świadczyłaby o braku odpowiedzialności.

– powyłam się jak bóbr, ale wrócą tam cholera wrócą!!!!!

Nic mnie dziś nie pocieszy nawet 26 dniowy urlop [...]

k2

nieźle właściwie to zostali mistrzowie

a moje 6 km wieczorem?

lepsze jutro było wczoraj

mój słomiany zapał mnie kiedyś zgubi totalnie tylko wtedy na płacz to już będzie za późno

przed snem

Wkrótce po narodzinach braciszka mała Sachi poprosiła rodziców, by pozwolili jej pozostać sam na sam z bobasem. Rodzice obawiali się, że dziewczynka, jak większość czterolatków, czuje się zazdrosna i może uderzyć lub wytarmosić maleństwo, toteż się nie zgodzili. Sachi jednak nie okazywała najmniejszych oznak zawiści. Opiekowała się czule niemowlakiem, a jej nalegania, by pozostawiono ją [...]

zaklęci

tak się ostatnio zdarza, że piszę piszę i nie chce się to to pojawić na blogu, cóż siły wyższe…albo coś tam, na etapie Mastertona jestem Na stopniach świetlistego domu wariatów słyszę, jak brodaty dzwon wstrząsa trawnikiem lasu w podzwonnym dla mego świata. Zielona dziś dzwoniła a mnie jak zwykle ostatnio – nie było, cholera no! [...]

cóż za uroczy wtorek

Boska na seminarium więc jest bosko. Wojciech na interwencji zbrojnej, a to po wczorajszej GIJane tak mi się wszystko kojarzy… Monia wpadła na kawę, ta to ma szczęście – trzech takich boskich facetów no jeden bardziej kochany od drugiego i już zrobiłyśmy sobie salonik kawowy a tu nici – kontrola. Udało się.

Po wczorajszym [...]

sie zdenerwowałam

bo taką notkę miałam o Zielonej że list że joga że Donal że niebo i że sny o panu magistrze i Matternhornie i o opowiadaniu snów Wojciechowi, a potem te plany o domku w górach jak Zielona wróci o śwince pod szczytem i zgubionej torebce schizy bałamucie a idę sobie… rozdrażniłam się lekkawo aż mnie [...]

i po starchu

pogrzmiało, pogrzmiało i po strachu, zrobiono ze mnie sierotkę Marysię – co to najwięcej pretensji o wszystko miała i że niegrzeczne dziewczynki nie umieją współpracować i w ogóle i znowu szara rzeczywistość – OGÓLNY ROZPIŹDZIEL TU MAMY I JUŻ!!!

a swoją drogą mam gdzieś to towarzystwo choć przebywam tu 8 godzin

siesta

to była siesta! dzień dobry

po porannych zmaganiach się ze łzami w oczach z przypadłością, gorączką itp. po garści proszków przeciwbólowych usnęłyśmy z Ćmą około południa i teraz nareszcie dochodzimy do siebie… to jeszcze raz dzień dobry całemu światu!

wspominałam już o szpitalnym domu…

a tak nieźle było jeszcze wczoraj

teraz herbatka koniecznie zielona, sernik [...]

aha

w domu szpital, tylko ja twardo trzymam fason, szałwia z rumiankiem na kolację cebula i czosnek… a w nocy będę świecić hihihi

bukartyk

chmury na niebie leniwe trawa kołysze się sennie ja nie należę do ciebie ty nie zależysz ode mnie

… że piszę nie wiadomo oczym? chyba na tym to polega! chyba!

od wczoraj to już nic nie jest pewne nic

mam plan na weekend czy się uda nie wiem, czy ja zawsze żyję od sb. [...]