Archiwa

mówisz, zmiana o sto osiemdziesiąt stopni? być może coś w tym jest może czas najwyższy podjąć decyzję może trzeba w końcu wyjechać tam gdzie od dawna już na mnie ktoś czeka może właśnie teraz jest mój czas? ten czas! nasz czas! wiem jedno, że trzeba coś z tym zrobić w tę czy inną stronę wiem [...]

w prezencie z okularami była płyta michaela buble`a i nie pojechałam do szkoły bo choć przez chwilę chcę nacieszyć się moim pokojem bo go uwielbiam bo mam taki kaprys bo muzyka ksiażki i optymistyczny kolor synestezja mam to od dawna że muzykę widzę kolorami i zapachami dobrze jest od czasu do czasu postrzegać świat na [...]

za a nawet przeciw

miałam walnąć ostrą notatkę na temat telekomunikacji, wrednej znajomej co mi zakurwiła żywcem taaaki pomysł (i tak się udławi bo nie wie jak obejść pewne aspekty sprawy a ja jej nie powiem ni ….), miałam o tym pieprzonym śniegu i o tym że obok mnie jakiś śmierdzący kosz na śmieci, miałam o tym że anka [...]

przyszedł link odnośnie tego ukochanego Agi pana więc sobie pojedziemy; poza tym poczucie radości jakie nam ostatnio towarzyszy to mówię wam istny dom wariatów i tutaj i tam, jedyny smutny wątek to fioletowa Iwa ale działamy i będzie dobrze, Mistrzu go jeszcze nie zabił i niech tak zostanie; ruina sprzedana – jak powiedział marek: pozbyliśmy [...]

chili my 5:30 niedziela rano „w niedziele skrzydła swoje weź na wielką górę z nimi wejdź i leć tam w dole zawsze wieje wiatr jeśli z nim jesteś za pan-brat to leć…”

taki jak co roku skromny sezon jakby rozpoczęty tą wileką (?) górą była Rysianka w ramach akcji poszukiwania wiosny no i z tą [...]

uczulona jestem na klimatyzowane sale wyperfumowanych ludzi od stóp do głów krawaty i teoretycznie mądre głowy… wszystko ładne piękne a mnie cieknie z nosa głowę rozrywa we wszystkie strony, nie wytrzymałam dzisiaj długo i po trzech godzinach poszłam na rynek na kawę siedziałam z kubkiem na ławce i przyglądałam się mamom z malcami, wyjechały na [...]

bo widzisz nie należę do osób które mają kluczowych znajomych tylko po to żeby móc kiedyś coś na tym zyskać mało tego brzydzę się tymi którzy utrzymują znajomości tylko po to – bo to może się przydać owszem nie palę mostów owszem zostawiam szacunek i pamięć resztę mam w dupie i nie uśmiecham się ironicznie [...]

powoli dobiegam do siebie pijąc dzbanek kurdyjskiej kawy na dzień dobry no dobra pospałam trochę dłużej nadrabiając cały ciężki tydzień

Siudmak jest jak połączenie Beksińskiego Dudy-Gracza i bardziej radosnego polotu artystycznego oglądaliśmy z Karolem z uśmiechem na twarzy bo przypominały nam się stare czasy katowickie

szkoła jest miłym zaskoczeniem i wiem już że miałam nosa [...]

łapię godziny pomiędzy jednym a drugim na wyspanie się niby się udaje ale taką niby podróbką daleko nie zajdę wiem to nad ranem śniłam o grze w chińczyka do północy z najukochańszymi a teraz nie wyglądam i nie czuje się najlepiej dobra lekko przesadzam ostatnio i na prawdę nie mam czasu na kawę u siostry [...]

11.03.2004

„codzienne życie jest bezbronne wobec skrytobójczego zamachowca”